9 sierpnia 2017

Biolchem taki straszny jak go malują?


Często od młodszych znajomych dostaję pytania dotyczące mojego profilu w liceum (biolchem), czy naprawdę jest tak ciężko? Postanowiłam napisać o tym post na blogu, bo na pewno wiele osób chciałoby poznać odpowiedź na to pytanie
Aktualnie od września będę uczęszczać do II klasy liceum, ale już przez większość pierwszej klasy miałam rozszerzenie, więc mogę się trochę wypowiedzieć.
Uważam, że na każdym profilu jest ciężko i mówienie, że jeden jest łatwiejszy, a drugi trudniejszy moim skromnym zdaniem jest bezsensowne, ponieważ chyba nie ma takiego rozszerzenia na którym przez całe 3 lata nauki w liceum siedzi się z założonymi rękoma i nie otwiera się książek, a wynik na maturze jest wysoki. 
Każdy profil ma wiele trudności i uważam, że przy wyborze profilu należy się kierować zainteresowaniami, bo jednak wkuwanie przedmiotu, którego się nie lubi nie jest najlepszym pomysłem, ale przejdźmy do samego biol-chemu.


Biologia i chemia rozszerzone do najłatwiejszych nie należą, ale uważam, że tragedii też nie ma, zwłaszcza jeśli lubi się te przedmioty. Z biologii jest dużo informacji, które trzeba po prostu pamiętać i momentami wkuwać na pamięć, bo innej rady nie ma. Wbrew pozorom jednak w biologii wiele rzeczy jest ze sobą powiązanych i po dokładnym zrozumieniu to się dostrzega i wszystko staje się łatwiejsze. Chemia opiera się głównie na rozumieniu i logicznemu myśleniu i robienia tysiąca zadań, bo bez robienia zadań nie przeżyjecie na tym profilu. Chemia wymaga robienia zadań, bo przez nie najlepiej utrwala się wiedzę i ją sprawdza. Osobiście uważam, że systematyczna nauka i robienie zadań z tych przedmiotów wystarczy, bo nie ma co się katować. Ja sporo się uczyłam i systematycznie. Kilka razy zarwałam noc przed sprawdzianem z biologii (ale to naprawdę sporadycznie), ale to też jest w głównej mierze faktem, że zawsze miałam dobre oceny i jestem bardzo ambitna, a moje liceum ma naprawdę wysoki poziom i moi nauczyciele to egzaminatorzy i wymagają naprawdę wiele. W mojej klasie nikt nie miał z biologii oceny wyższej niż 3, ale to dobrze, bo uczymy się coraz więcej i wiedza zostaje na dłużej. Jeśli nie będziecie mieć tego szczęścia co wymagających nauczycieli co ja, to sami wymagajcie od siebie, bo na maturze wszystko wyjdzie.
Ogólnie rzecz biorąc nie ma się czego bać i biol-chem jest naprawdę super. Ja mimo wszystko nie żałuje wyboru, bo nie widzę się na innym profilu, nawet w chwilach zwątpienia jest łatwiej, bo jestem na tym miejscu na którym chciałam być. Wszystko jest dla ludzi tak samo i biolchem i inne profile, więc naprawdę nie ma czego się bać. Odrobina samozaparcia i będzie dobrze.




UDOSTĘPNIJ TEN POST

6 komentarzy :

  1. To kompletnie nie moja bajka :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie tylko biol-chemy jako tako zaczynają coś rozszerzonego w pierwszej klasie robić. Ja jest na mat-gerze, ale myślę, że jednak nie mamy tak ciężko jak ty ;) Ja i chemia nie współgramy ze sobą. Biologii mogłabym się nawet wyuczyć, ale nie fascynuje mnie to ani trochę ;)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. Idę teraz do liceum na profil artystyczny. Biologię lubię, ale chemii totalnie nie ogarniam i chyba nie dałabym rady na biol-chemie, haha. Obserwuję i pozdrawiam! :*
    mishmashbyalice.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo chciałam iść na ten profil ale u mnie chemia to dno. Dobrze ze ty sobie radzisz i uczysz się tego co lubisz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja idę w tym roku do 3 klasy technikum. Na rozszerzenie wzięłam angielski i matematykę. Z jednej strony zamiast matematyki wzięłabym j. polski, ale niestety grupa się nie utworzyła. Mimo wszystko nie mam się na co skarżyć. Też nieźle sobie radzę :)
    Pozdrwiam
    https://pausbee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy człowiek = inna opinia :)
    Zapraszam do mnie:
    BLOG

    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.